RZUTZA3.PL PLKPIERWSZE-RUCHY-TRANSFEROWE-W-ORLEN-BASKET-LIDZE
Pierwsze ruchy transferowe w Orlen Basket Lidze!
1 dzień temu
Mimo, że sezon 2025/2026 jeszcze się nie skończył, zespoły już rozpoczęły budowanie składów na kolejną kampanię. Nie tylko podpisując nowych zawodników, ale też przedłużając umowy z obecnymi oraz robiąc zmiany w sztabach szkoleniowych i strukturach klubu. King Szczecin po rozczarowujących Play Offach pożegnał się z kluczowym zawodnikiem, a Trefl Sopot, również po odpadnięciu w ćwierćfinałach, zwalnia dotychczasowego trenera. Na rynku również prężnie działają zespoły z Wałbrzycha i Ostrowa Wielkopolskiego, którym nie udało się awansować do najważniejszej fazy sezonu. Oto pierwsze podsumowanie minionych dni na rynku transferowym.
Kacper Borowski - Energa Czarni Słupsk
Transfer Polaka był jednym z pierwszych na rynku. Jego były pracodawca, Anwil Włocławek, zakończył sezon już na etapie Play In i poza zmianami na stanowisku prezesa i dyrektora sportowego, klub postanowił pożegnać się z silnym skrzydłowym, dla którego będzie to powrót do Słupska po 10 latach. To właśnie w zespole Czarnych Kacper Borowski stawiał pierwsze kroki w koszykówce, spędzając tam 3 sezony. W barwach Anwilu 32-latek nie zagościł długo, bo zaledwie rok, podczas którego notował średnio 4.1 punktu oraz 3 zbiórki na mecz, będąc zazwyczaj zmiennikiem i nie mając stosunkowo dużej roli w drużynie. Mimo to, Czarni nie mogą zaliczyć obecnego sezonu do udanych i taki transfer jest świetną informacją dla ich kibiców, patrząc też na to, że na przyszły sezon kontraktu nie podpisze Szymon Tomczak. To jednak dopiero początek sagi transferowej w Słupsku i działacze 14. siły OBL nie będą mieć łatwego zadania, aby przywrócić nadzieję na Play Offy w przyszłym sezonie.
Dariusz Wyka - Górnik Zamek Książ Wałbrzych
Choć o podkoszowego ubiegało się niemało drużyn w PLK, ten zdecydował się kontynuować swoją karierę w Górniku. Nie powinno dziwić też takie zainteresowanie tym zawodnikiem. W końcu pełni rolę kapitana, jest liderem w szatni oraz mentorem dla młodych zawodników. Dla przypomnienia, mierzący 209 cm środkowy odgrywał też dużą rolę w swoich poprzednich klubach z Warszawy, Gdyni i Krosna. W obecnym sezonie średnio zapisywał 7.4 punktu oraz 6.7 zbiórki przy ponad 23 minutach na parkiecie. To pokazuje, że mimo wieku, 34-latek jest istotną postacią w rotacji, a dzięki swojemu doświadczeniu nadal jest topowym zbierającym w lidze. Nowa umowa Wyki będzie obowiązywać na dwa lata, a on sam powinien być kluczowym zawodnikiem w walce o Play Offy 2026/2027.
Maciej Bojanowski - Górnik Zamek Książ Wałbrzych Wałbrzych
To kolejny ważny podpis wałbrzyszan w minionym czasie. Mierzący 200 cm wzrostu skrzydłowy może i nie zachwyca statystykami jak pozostali gracze Górnika, lecz świetnie spełnia rolę zadaniowca i uzupełnia rotację zespołu. Sezon 25/26 był dla Bojanowskiego trzecim w Wałbrzychu, w którym średnio zdobywał 4.1 punktu oraz 3.1 zbiórki. W przeszłości występował w takich zespołach jak: Anwil Włocławek, Miasto Szkła Krosno, Polpharma Starogard Gdański oraz Rosa Radom. 30-latek, podobnie jak Wyka, wnosi do drużyny dużo doświadczenia i z pewnością pozostanie istotnym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka.
Leemet Bockler - Górnik Zamek Książ Wałbrzych Wałbrzych
Skrzydłowy co prawda spadł z ligi w tym sezonie, lecz wraca do niej dosyć szybko. Bockler może i nie miał najlepszej końcówki sezonu w Mieście Szkła Krosno, ale poza tym spisywał się na polskich parkietach ponadprzeciętnie - notował średnio 12.7 punktu oraz 4 zbiórki na mecz i był często jednym z niewielu pozytywów w obecnym spadkowiczu Polskiej Ligi Koszykówki. A co ważne dla jego nowego pracodawcy, Estończyk jest wszechstronnym zawodnikiem i może grać na kilku pozycjach - od rozgrywającego po niskiego skrzydłowego. Ktoś taki z pewnością przyda się 11. ekipie obecnego sezonu, patrząc na ich częste problemy z kontuzjami, a co za tym idzie - brakami w rotacji.
Mikko Larkas - Energa Trefl Sopot
Teraz czas na dużą informację z Trójmiasta, czyli rozwiązanie umowy przez zarząd Trefla z obecnym szkoleniowcem - Mikko Larkasem. To był słodko-gorzki sezon dla sopocian. Z jednej strony wygrali Puchar Polski, z drugiej jednak odpadli już na etapie ćwierćfinału w tegorocznych Play Offach. Oczywiście można to tłumaczyć kontuzjami, bo akurat w tym sezonie Trefl nie miał do nich szczęścia, natomiast tak szybkie zakończenie rozgrywek jest po prostu rozczarowaniem. Zwolnienie mogło być mimo wszystko trochę pochopną decyzją, a trener być może jeszcze nie pokazał wszystkiego, co ma do zaoferowania, lecz taki klub jak Trefl raczej nie będzie mieć wielkich problemów w znalezieniu jego następcy. Fińskiego trenera obowiązywała umowa dwuletnia z opcją jej rozwiązania po roku, z której klub skorzystał.
Maciej Majcherek - King Szczecin
Najlepszy trener sezonu zasadniczego Orlen Basket Ligi zostaje w Szczecinie, mimo odpadnięcia na etapie ćwierćfinału i sporego rozczarowania. Wilki Morskie, podobnie jak Trefl Sopot, uległy niżej rozstawionej drużynie w Play Offach, lecz w tym przypadku klub postanowił przedłużyć umowę z trenerem. W końcu 44-latek dopiero debiutował w roli pierwszego szkoleniowca i raczej nie jego winą był tak słaby wynik w Play Offach, a przecież 2. miejsce w sezonie zasadniczym jest i tak sporym sukcesem. Sam trener mówi dla oficjalnej strony klubu:
-Przeanalizowaliśmy końcówkę sezonu i wiemy, co można poprawić. Postaramy się o to już w nadchodzącym sezonie. Teraz nadszedł czas na ciężką pracę latem i zbudowanie kolejnego zespołu, który będzie cieszył szczecińską publiczność.
Jovan Novak - King Szczecin
To pierwsza poważna zmiana w szeregach zespołu ze Szczecina. Trener zostaje, więc trzeba szukać nowych graczy, a pierwszym zawodnikiem który ustąpi miejsca w składzie jest serbski rozgrywający, który obecny sezon miał już dużo gorszy od poprzedniego. Wilki Morskie już nie mogły liczyć na niego w kluczowych momentach, a jego wahania formy były jednym z głównych powodów, dlaczego zespół nie osiągnął w tym sezonie sukcesu. 31-latek średnio notował 5.7 punktu, 4.1 zbiórki oraz 8 asyst (najlepszy wynik w lidze), ale w sezonie 24/25 jego statystyki stały na poziomie 10.8 punktu, 5.5 zbiórki i 9 asyst. Minione miesiące były więc już gorszym okresem rozgrywającego i trzeba przyznać, że jego odejście powinno wyjść klubowi na dobre.
Jakub Parzeński - Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
Dla środkowego to będzie powrót do Ostrowa Wielkopolskiego po jednym sezonie spędzonym w Słupsku, gdzie rozegrał 13 meczów. W kampanii 25/26 zapisywał średnio 6.1 punktu i 3.4 zbiórki na mecz. 34-latek może być niezłym wzmocnieniem rotacji podkoszowej w drużynie Andrzeja Urbana, patrząc na jego doświadczenie i mimo wszystko, deficyt Polaków na tych pozycjach. Parzeński w swojej karierze występował w zespołach z Dąbrowy Górniczej, Sopotu, Włocławka, Radomia, Gdyni, Wrocławia i Poznania.
Karl- Johan Lips - Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
Sam szkoleniowiec Stali, Andrzej Urban, mówił o chęci budowania składu z zawodnikami z państw bałtyckich. Postawiono na estońskiego skrzydłowego mierzącego 198 cm, który jest regularnym reprezentantem swojego kraju, a swoim CV ma naprawdę ciekawe drużyny. Większość kariery spędził w swojej rodzimej lidze, lecz miał też epizody w Bułgarii czy też drugiej lidze włoskiej. W sezonie 25/26 występował w barwach estońskiego Tartu Ulikool Maks & Moortis, gdzie notował 13.8 punktu, i 8.9 zbiórki. W rozgrywkach FIBA Europe Cup były to jednak bardziej imponujące liczby, bowiem aż 17.7 punktu, 9.5 zbiórki, a także 3.7 asysty. Taki zawodnik może być dużym wzmocnieniem Stali, a wiadomo też, że trener Urban potrafi szukać zawodników i niewykluczone, że Karl- Johan Lips będzie nową gwiazdą 9. zespołu PLK.