Ruszyły Finały NBA - zwieńczenie pracy obu drużyn podczas tego sezonu. W tym sezonie podejdę bardziej analitycznie i wybiórczo do każdego meczu. Nie będzie więc to zwykły opis przebiegu spotkania. Gorąco zapraszam!
Ruszyły Finały NBA - zwieńczenie pracy obu drużyn podczas tego sezonu. W tym sezonie podejdę bardziej analitycznie i wybiórczo do każdego meczu. Nie będzie więc to zwykły opis przebiegu spotkania. Gorąco zapraszam!
San Antonio Spurs 95:105 New York Knicks
San Antonio Spurs 95:105 New York Knicks
Nowy Jork wygrywa spotkanie numer 1! I to na parkiecie swoich rywali. Trzeba przyznać, iż był to dość specyficzny mecz, szczególnie w pierwszej połowie. Ale zacznijmy od początku. Pierwsza kwarta to była totalna huśtawka emocji, chronologicznie:
Nowy Jork wygrywa spotkanie numer 1! I to na parkiecie swoich rywali. Trzeba przyznać, iż był to dość specyficzny mecz, szczególnie w pierwszej połowie. Ale zacznijmy od początku. Pierwsza kwarta to była totalna huśtawka emocji, chronologicznie:
- NYK bardzo dobrze otwarli spotkanie 14:7; w pięć minut gry- Spurs złapali swój rytm, robiąc run 20:3 (przerwany w samej końcówce 1Q layupem Bridgesa)- pod koniec 1Q, faulowany przez Shameta Barnes wpada w nogi Brunsona; lider Knicks udaje się utykając do szatni
- NYK bardzo dobrze otwarli spotkanie 14:7; w pięć minut gry
- Spurs złapali swój rytm, robiąc run 20:3 (przerwany w samej końcówce 1Q layupem Bridgesa)
- pod koniec 1Q, faulowany przez Shameta Barnes wpada w nogi Brunsona; lider Knicks udaje się utykając do szatni
Skuteczność obu drużyn pozostawiała wiele do życzenia. Widać było po Knicks dłuższą przerwę od rozgrywania spotkań. NYK trafili w 1Q tylko 8/24 z gry (33,3%), a Spurs nie byli wcale dużo lepsi - 9/24 (37.5%).
Skuteczność obu drużyn pozostawiała wiele do życzenia. Widać było po Knicks dłuższą przerwę od rozgrywania spotkań. NYK trafili w 1Q tylko 8/24 z gry (33,3%), a Spurs nie byli wcale dużo lepsi - 9/24 (37.5%).

Dylan Harper. Zdecydowanie musimy pogadać o tym rookie! Tak dobrze czytacie - ROOKIE! Pokazał on się fenomenalnie w pierwszej kwarcie. 10 punktów, 3/3 z gry, w tym jedna trójka. Wjazdy pod kosz, nie rzadko na większych obrońców, nie bał się kontaktu. Podejmował mądre i odpowiednie decyzje, wyglądał jak wyjadacz parkietów NBA, a nie pierwszoroczniak. Jako obiektywny widz tych finałów, nie jestem w stanie pojąc, czemu po takim otwarciu nie dostał więcej minut od Mitcha Johnsona (tylko 11 minut w drugiej połowie, nieco ponad 3 w 4Q). Szczególnie przy problemach San Antonio w końcowych fragmentach meczu czy słabej dyspozycji Foxa.Druga kwarta była bardzo istotna. Knicks zaczęli bez Brunsona, co mogło dać Spurs zielone światło do powiększenia przewagi. Tak się nie stało, a świetnie rolę generała parkietu przejął Jose Alvarado. Do gry wrócił poobijany lider Nowego Jorku... jednak ponownie musiał zaciskać zęby z bólu, gdy na jego stawie skokowym wylądował Luke Kornet. Mimo tego zdołał zdobyć w 2Q 8 oczek. Tuż przed przerwą Knicks zdołali wyjść na prowadzenie, ale ostatnio słowo należało do San Antonio, a konkretnie była to trójka Juliana Champagnie (5/6 zza łuku w pierwszej połowie). Paradoksalnie był to także jego ostatni trafiony rzut w spotkaniu. Na 15 minut odpoczynku schodziliśmy przy wyniku 55:48 dla Spurs.Otwarcie trzeciej części meczu było fatalne dla koszykarzy gości. Przez pięć i pół minuty zdobyli tylko 3 punkty, będąc w tym okresie aż 1/9 z gry! Tym samym San Antonio odjechało na najwyższe w tym spotkaniu prowadzenie +14. Jednak to był tak naprawdę punkt kulminacyjny, a od tego momentu:
Dylan Harper. Zdecydowanie musimy pogadać o tym rookie! Tak dobrze czytacie - ROOKIE! Pokazał on się fenomenalnie w pierwszej kwarcie. 10 punktów, 3/3 z gry, w tym jedna trójka. Wjazdy pod kosz, nie rzadko na większych obrońców, nie bał się kontaktu. Podejmował mądre i odpowiednie decyzje, wyglądał jak wyjadacz parkietów NBA, a nie pierwszoroczniak. Jako obiektywny widz tych finałów, nie jestem w stanie pojąc, czemu po takim otwarciu nie dostał więcej minut od Mitcha Johnsona (tylko 11 minut w drugiej połowie, nieco ponad 3 w 4Q). Szczególnie przy problemach San Antonio w końcowych fragmentach meczu czy słabej dyspozycji Foxa.
Druga kwarta była bardzo istotna. Knicks zaczęli bez Brunsona, co mogło dać Spurs zielone światło do powiększenia przewagi. Tak się nie stało, a świetnie rolę generała parkietu przejął Jose Alvarado. Do gry wrócił poobijany lider Nowego Jorku... jednak ponownie musiał zaciskać zęby z bólu, gdy na jego stawie skokowym wylądował Luke Kornet. Mimo tego zdołał zdobyć w 2Q 8 oczek. Tuż przed przerwą Knicks zdołali wyjść na prowadzenie, ale ostatnio słowo należało do San Antonio, a konkretnie była to trójka Juliana Champagnie (5/6 zza łuku w pierwszej połowie). Paradoksalnie był to także jego ostatni trafiony rzut w spotkaniu. Na 15 minut odpoczynku schodziliśmy przy wyniku 55:48 dla Spurs.
Otwarcie trzeciej części meczu było fatalne dla koszykarzy gości. Przez pięć i pół minuty zdobyli tylko 3 punkty, będąc w tym okresie aż 1/9 z gry! Tym samym San Antonio odjechało na najwyższe w tym spotkaniu prowadzenie +14. Jednak to był tak naprawdę punkt kulminacyjny, a od tego momentu:
- Spurs trafili 11/32 rzutów z gry, w tym ani jednej trójki- Knicks wygrali ten fragment spotkania w stosunku 54:30- NYK zanotowało tylko 1 stratę (ledwie 8 w całym meczu)
- Spurs trafili 11/32 rzutów z gry, w tym ani jednej trójki
- Knicks wygrali ten fragment spotkania w stosunku 54:30
- NYK zanotowało tylko 1 stratę (ledwie 8 w całym meczu)
OG Anunoby i Jalen Brunson totalnie przejęli 4Q. Zdobyli oni łączenie 25 punktów, ze wszystkich 29. Byli głównymi architektami świetnego ataku w końcówce. Przede wszystkim grali bez strachu, agresywnie do kosza, ale także umiejętnie znajdując sobie pozycję za linią 7,24. Warto także dodać, że Knicks mocno zacieśnili obronę. W drugiej połowie pozwoli Spurs na zdobycie tylko 40 oczek.Na koniec trzeba oczywiście dodać coś San Antonio. Na pierwszy cel idzie nasz Alien. Victor niby zdobył 26 punktów, jednak to nie była zdecydowanie jego gra. 6/21 z gry i aż 2/9 za trzy nie wyglądają za dobrze. Skąd tak duża ilość trójek? Dlatego iż trudno Wemby'emu było znaleźć się w stosunkowo dobrej pozycji w paint, choć często też był tam faulowany. Bardzo przyzwoicie w defensywie grał KAT oraz Robinson, jednocześnie zmuszając go do wyjścia na obwód. Obrona Knicks również wymusiła na nim 6 strat. W czwartej kwarcie próbował trzymać Spurs w grze, jednak brakło pomocy jego kolegów.I to jest właśnie temat który trzeba poruszyć. Rezerwowi San Antonio polegli na tej przestrzeni kompletnie zdobywając o 8 punktów mniej od ławki NYK (20:28). Oprócz Dylana Harpera, reszta zmienników Spurs dostarczyła tylko 4 punkty! Ciężko więc grać 6-osobową rotacją i wygrać mecz. Poprawić się musi zdecydowanie 6MOTY - Keldon Johnson, który był dziś niewidoczny.
OG Anunoby i Jalen Brunson totalnie przejęli 4Q. Zdobyli oni łączenie 25 punktów, ze wszystkich 29. Byli głównymi architektami świetnego ataku w końcówce. Przede wszystkim grali bez strachu, agresywnie do kosza, ale także umiejętnie znajdując sobie pozycję za linią 7,24. Warto także dodać, że Knicks mocno zacieśnili obronę. W drugiej połowie pozwoli Spurs na zdobycie tylko 40 oczek.
Na koniec trzeba oczywiście dodać coś San Antonio. Na pierwszy cel idzie nasz Alien. Victor niby zdobył 26 punktów, jednak to nie była zdecydowanie jego gra. 6/21 z gry i aż 2/9 za trzy nie wyglądają za dobrze. Skąd tak duża ilość trójek? Dlatego iż trudno Wemby'emu było znaleźć się w stosunkowo dobrej pozycji w paint, choć często też był tam faulowany. Bardzo przyzwoicie w defensywie grał KAT oraz Robinson, jednocześnie zmuszając go do wyjścia na obwód. Obrona Knicks również wymusiła na nim 6 strat. W czwartej kwarcie próbował trzymać Spurs w grze, jednak brakło pomocy jego kolegów.
I to jest właśnie temat który trzeba poruszyć. Rezerwowi San Antonio polegli na tej przestrzeni kompletnie zdobywając o 8 punktów mniej od ławki NYK (20:28). Oprócz Dylana Harpera, reszta zmienników Spurs dostarczyła tylko 4 punkty! Ciężko więc grać 6-osobową rotacją i wygrać mecz. Poprawić się musi zdecydowanie 6MOTY - Keldon Johnson, który był dziś niewidoczny.
No tak zapomniał bym dodać. New York Knicks wygrali 12 meczów z rzędu w playoffs!
No tak zapomniał bym dodać. New York Knicks wygrali 12 meczów z rzędu w playoffs!

SAS:Victor Wembanyama: 26 PTS / 12 REB / 3 BLKJulian Champagnie: 16 PTS / 10 REBStephon Castle : 17 PTS / 8 REB / 3 ASTNYK:Jalen Brunson: 30 PTS / 3 REBKarl-Anthony Towns: 18 PTS / 12 REB / 4 ASTJosh Hart: 3 PTS / 15 REB / 6 AST / 4 STL
SAS:
Victor Wembanyama: 26 PTS / 12 REB / 3 BLK
Julian Champagnie: 16 PTS / 10 REB
Stephon Castle : 17 PTS / 8 REB / 3 AST
NYK:
Jalen Brunson: 30 PTS / 3 REB
Karl-Anthony Towns: 18 PTS / 12 REB / 4 AST
Josh Hart: 3 PTS / 15 REB / 6 AST / 4 STL